SYBERIA 2014

Syberia, Ałtaj, Bajkał…

 

Planowaliśmy tę podróż od dawna, od kilku lat. I polityczne aktualia Rosji wcale nas nie zniechęcają. Jedziemy mimo wszystko, albo nawet… tym bardziej.

Zwykle przejeżdżaliśmy przez Rosję tranzytem i w pośpiechu w drodze na wschód, do Kazachstanu i Chin. I zawsze mieliśmy wrażenie, że coś tracimy. Dlatego teraz jedziemy tylko do Rosji. Tylko i aż ;-)

Mierzymy w dwa główne cele. Pierwszym są Góry Ałtaju, tam gdzie zbliżają się do siebie granice Rosji, Kazachstanu, Chin i Mongolii. Podobno wakacje przy ognisku spędza tam minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. Ponad 70 lat temu zesłano tam z rodziną Wojciecha Jaruzelskiego. Do końca swych dni powtarzał, że poznał tam przy wyrębie tajgi wspaniałych ludzi, serdecznych Rosjan. I nie przesłonił tego nawet fakt, że w Bijsku przyszło mu pochować ojca.

Drugim naszym celem jest południowe wybrzeże Bajkału. Znów śladem wielkich polskich zesłańców. Wysockiego i Piłsudskiego. Ten ostatni w rozmowach prywatnych zawsze podkreślał, że nigdy nie widział nic piękniejszego niż Syberia. Zaskakujące słowa w ustach polskiego polityka… Więc chcemy też sami ocenić, czy właśnie tam jest najpiękniej.

Po drodze odwiedzimy dziesiątki miejsc, które – mamy nadzieję – pozwolą nam zrozumieć „rosyjską duszę”. Będziemy w Sankt Petersburgu, Permie, Smoleńsku, Moskwie, Kałudze, Suzdalu, Włodzimierzu, Saratowie, Ufie, Czelabińsku, Bijsku, Omsku, Irkucku.

Przede wszystkim jednak chcemy penetrować bezkres Syberii brzóz i cedrów końca lata i początku jesieni. Przy ognisku. Pod gwiazdami. I zrobimy to we własnym stylu, terenowymi samochodami wyprawowymi, również po bezdrożach i błotach. Oby komary i meszki były dla nas litościwe…

Sybiracy mówią: tysiąc kilometrów, nie odległość, litr wódki, nie alkohol. No to zobaczymy…